Badanie krwi
Zdrowie

Jakie badania na tarczycę warto zrobić? Profil tarczycowy

Na całym świecie coraz więcej osób, zwłaszcza kobiet, cierpi na różne problemy związane z nieprawidłowym funkcjonowaniem tarczycy. Jednocześnie wciąż wiele schorzeń pozostaje niezdiagnozowanych, a osoby, które dostrzegają niepokojące objawy, rzadko łączą je z tarczycą. Warto wiedzieć, co jest wskazaniem do wykonania badań tarczycy i jakie kroki podjąć w kierunku pełnej diagnostyki.

Objawy zakłóceń pracy tarczycy

Wyróżnia się dwa główne problemy związane z funkcjonowaniem tarczycy – jej niedoczynność lub nadczynność.

Niedoczynność powstaje wtedy, gdy tarczyca, z różnych przyczyn, produkuje zbyt małą ilość hormonów. Objawy, jakie można wtedy zaobserwować, to senność, przewlekłe zmęczenie, niska tolerancja na wysiłek fizyczny. Skóra staje się sucha i szorstka, a chorzy często skarżą się na uporczywe uczucie chłodu. Włosy wypadają nadmiernie, paznokcie często się łamią i tracą elastyczność. Zwykle towarzyszy temu przyrost masy ciała mimo braku zmian w diecie, co wiąże się ze spowolnieniem przemiany materii i zmniejszeniem tempa spalania kalorii.

W przypadku nadczynności dochodzi do przerostu gruczołu, który produkuje więcej hormonów, niż organizm faktycznie potrzebuje. Objawia się to między innymi „niewyjaśnionym” chudnięciem, drżeniem rąk, nadmierną pobudliwością, kołataniem serca i uczuciem jego przyspieszonej pracy, bezsennością. Można również zaobserwować wzmożoną potliwość, a także skłonność do biegunek i przyspieszoną perystaltykę jelit. U części pacjentów pojawia się charakterystyczne wytrzeszcz oczu, spowodowane obrzękiem i rozrostem tkanek oczodołu.

Jeśli zauważysz u siebie występowanie któregokolwiek z tych objawów, uzasadnione jest wykonanie badań w kierunku tarczycy. Oczywiście, może się okazać, że gruczoł ten pracuje prawidłowo i przyczyna problemu leży gdzie indziej, lecz bez odpowiedniej diagnostyki nie będzie możliwe podjęcie właściwego leczenia. Objawy tarczycy łatwo pomylić z innymi schorzeniami – przewlekłe zmęczenie można przypisać anemii, a przyrost masy ciała błędom żywieniowym. Dlatego potwierdzenie laboratoryjne ma tak duże znaczenie.

Oznaczenie stężenia TSH jako badanie podstawowe

Pierwszym krokiem powinno być oznaczenie stężenia TSH, czyli hormonu tyreotropowego przysadki mózgowej. Takie badanie może zlecić lekarz rodzinny lub możesz zapłacić za nie samodzielnie – koszt waha się w granicach kilkunastu do kilkudziesięciu złotych, w zależności od laboratorium.

Jeśli profilaktycznie wykonujesz kompleksowe zestawy badań kontrolnych, możesz zauważyć, że oznaczenie TSH jest jednym z ich stałych elementów. Wynika to z faktu, że zaburzenia tarczycy rozwijają się często powoli i bezobjawowo, a wczesne wykrycie nieprawidłowości pozwala na wdrożenie leczenia zanim pojawią się poważne powikłania.

TSH pełni funkcję regulatora – kiedy poziom hormonów tarczycowych we krwi spada, przysadka zwiększa wydzielanie TSH, aby pobudzić tarczycę do intensywniejszej pracy. Z kolei przy nadczynności stężenie TSH obniża się, gdyż organizm próbuje hamować nadmierną aktywność gruczołu. Interpretacja wyniku TSH wymaga uwzględnienia normy referencyjnej laboratorium oraz indywidualnych czynników – u kobiet w ciąży czy osób starszych wartości mogą się różnić.

Przy czym często okazuje się, że samo badanie TSH to za mało. Wtedy konieczne jest sprawdzenie pełnego profilu tarczycowego, który obejmuje również oznaczenie hormonów wytwarzanych bezpośrednio przez tarczycę.

Pełny profil tarczycowy

Badania mające na celu dokładniejszą diagnostykę chorób tarczycy nazywa się profilem tarczycowym. Wtedy oznacza się nie tylko hormon TSH, ale również FT3 i FT4.

Aby móc je wykonać, konieczne jest pobranie krwi żylnej. Najlepiej zgłaszać się na badanie na czczo, chociaż nie jest to bezwzględny wymóg – dotyczy to zwłaszcza osób, które regularnie przyjmują leki substytucyjne. Warto jednak wcześniej zgłosić laborantowi wszelkie zażywane leki, w tym preparaty hormonalne. Jeśli przyjmujesz lewotyroksynę, zaleca się wykonanie badania przed poranną dawką leku lub co najmniej cztery godziny po jej zażyciu, aby wynik odzwierciedlał rzeczywistą produkcję hormonów przez tarczycę, a nie ich poziom uzupełniany farmakologicznie.

FT3, czyli wolna trójjodotyronina oraz FT4 – wolna tyroksyna, zawsze badana jest w relacji do TSH, daje jednak znacznie pełniejszy obraz zaburzeń. O ile poziom TSH może się wahać pod wpływem stresu czy pory dnia, o tyle badanie FT3 i FT4 jest bardziej obiektywne i pozwala ocenić rzeczywistą aktywność metaboliczną tarczycy. FT4 stanowi formę magazynową hormonu, która w tkankach obwodowych jest przekształcana w aktywną biologicznie FT3. Niekiedy zdarza się sytuacja, w której TSH i FT4 pozostają w normie, ale FT3 jest obniżone – wtedy mówimy o zaburzeniach konwersji hormonów tarczycowych, co wymaga odrębnego podejścia terapeutycznego.

Ponadto, aby ustalić przyczynę niedoczynności lub nadczynności gruczołu, zleca się wykonanie rozszerzonego profilu tarczycowego, który uwzględnia ocenę autoprzeciwciał.

Rozszerzony profil tarczycowy z oceną autoprzeciwciał

W wielu przypadkach nieprawidłowe działanie tarczycy spowodowane jest chorobami autoimmunologicznymi, takimi jak Hashimoto lub schorzenie Gravesa-Basedowa. Aby móc to zdiagnozować, trzeba sprawdzić, czy organizm wytwarza przeciwciała atakujące własne komórki tarczycy.

Wykonuje się badanie poziomu następujących markerów:

  • anty-TPO (przeciwciała przeciw peroksydazie tarczycowej) – pozwala wykryć chorobę Hashimoto oraz chorobę Gravesa-Basedowa, ich podwyższony poziom świadczy o autoagresji wobec tkanki tarczycy; peroksydaza tarczycowa to enzym niezbędny do syntezy hormonów tarczycowych, a jej blokada prowadzi do postępującego niszczenia gruczołu
  • anty-TG (przeciwciała przeciw tyreoglobulinie) – umożliwia wykrycie raka tarczycy oraz choroby Hashimoto, często oznaczane jako uzupełnienie diagnostyki anty-TPO; tyreoglobulina to białko, w którym magazynowane są hormony tarczycowe, a obecność przeciwciał wskazuje na uszkodzenie struktury pęcherzyków tarczycy
  • TRAb (przeciwciała przeciw receptorowi TSH) – z jego pomocą diagnozuje się chorobę Gravesa-Basedowa, które pobudzają receptor TSH i prowadzą do nadczynności; ich obecność potwierdza mechanizm autoimmunologiczny stymulujący tarczycę do nadmiernej produkcji hormonów niezależnie od sygnałów przysadki

Obecność podwyższonych wartości któregokolwiek z tych przeciwciał potwierdza autoimmunologiczną przyczynę schorzeń tarczycy i wymaga długoterminowego monitorowania. U kobiet planujących ciążę szczególnie ważne jest oznaczenie anty-TPO, ponieważ ich obecność zwiększa ryzyko poronienia oraz problemów rozwojowych płodu. W przebiegu choroby Hashimoto poziom przeciwciał może się wahać – czasem rosną w okresach zaostrzenia, a spadają po wdrożeniu terapii lub spontanicznie.

Ultrasonografia tarczycy

Aby móc w pełni zdiagnozować stany zapalne tarczycy (chorobę Hashimoto oraz chorobę Gravesa-Basedowa), konieczne jest także wykonanie USG gruczołu. Dzięki temu badaniu można zweryfikować, czy widoczne są zmiany w wymiarach, kształcie, objętości tarczycy, a także ocenić jej echogeniczność i unaczynienie. Badanie to jest całkowicie bezinwazyjne i bezbolesne, nie trzeba się do niego wcześniej przygotowywać – można je wykonać o dowolnej porze dnia. Pacjent leży na plecach z lekko odchyloną głową, a lekarz nakłada na szyję żel przewodzący i przesuwa głowicę ultradźwiękową, oceniając obraz tarczycy na monitorze.

Podczas ultrasonografii specjalista ocenia również obecność guzków, torbieli czy ognisk zwyrodnieniowych. Jeśli podczas USG zauważono niepokojące zmiany – zwłaszcza guzki o nieregularnych kształtach, nieostrych granicach, wzmożonym unaczynieniu lub zawierające zwapnienia – może zostać zlecona biopsja aspiracyjna cienkoigłowa (BAC), która pozwala na pobranie fragmentu tkanki do badania cytologicznego. W chorobie Hashimoto obraz ultrasonograficzny pokazuje charakterystyczne obniżenie echogeniczności i niejednorodną strukturę, co wynika z nacieków limfocytarnych i włóknienia. Z kolei w chorobie Gravesa-Basedowa widoczne jest wzmożone unaczynienie i powiększenie gruczołu, a badanie dopplerowskie ujawnia typowy obraz „pożaru tarczycy”.

Kiedy powtarzać badania tarczycy

Po zdiagnozowaniu choroby tarczycy i wdrożeniu leczenia regularne kontrole stają się niezbędnym elementem terapii. U osób przyjmujących lewotyroksynę zaleca się wykonywanie badania TSH oraz FT4 co 6–8 tygodni na początku leczenia, aby dostosować dawkę leku do indywidualnych potrzeb organizmu. Gdy dawka zostanie ustabilizowana, częstotliwość kontroli można ograniczyć do raz na pół roku lub raz w roku.

W przypadku chorób autoimmunologicznych warto okresowo sprawdzać poziom przeciwciał, choć ich wahania nie zawsze wymagają modyfikacji leczenia. Ultrasonografię tarczycy powtarza się zazwyczaj raz w roku lub częściej, jeśli wcześniej wykryto guzki wymagające obserwacji. Każda zmiana dawki leków hormonalnych, ciąża, znaczny przyrost lub utrata masy ciała oraz pojawienie się nowych objawów to sygnał do wcześniejszego wykonania badań kontrolnych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.