giełda
Finanse

Jakie są główne rodzaje ETF-ów wypłacających dywidendę?

Fundusze pasywnie zarządzane stanowią obecnie dużą pozycję w portfelach wielu inwestorów. Część z nich kupuje ETF-y z nadzieją na zgarnięcie dywidendy, która jest wypłacana tak jak w przypadku akcji niektórych spółek. Dotyczy to przede wszystkim funduszy posiadających udziały w spółkach wypłacających dywidendę. Należy jednak pamiętać, że zarządy ETF-ów mogą stosować różne podejścia do tego tematu. Inwestor nie zawsze dostaje wypłatę na konto.

Podstawowe kategorie funduszy wykorzystujących dywidendę

Najczęściej fundusze, które dzielą się zyskiem, są określane jako replikujące indeks dochodowy, czyli total return. Ich wycena zawiera też samą dywidendę. W tym ujęciu wyróżnia się dwie podstawowe kategorie:

  • ETF-y dystrybuujące — wypłacają zyski bezpośrednio inwestorom. Są korzystniejsze dla osób, które wolą konsumować środki wypracowane w ramach portfela inwestycyjnego. Dywidenda trafia na rachunek maklerski zgodnie z harmonogramem ustalonym przez emitenta funduszu, co pozwala na bieżące planowanie wydatków z uzyskanych wpływów. Wypłaty następują z częstotliwością kwartalną, półroczną lub roczną, w zależności od polityki konkretnego funduszu;
  • ETF-y akumulujące — w ich przypadku zyski są reinwestowane w fundusz. Są polecane dla osób, które dopiero zaczynają budować kapitał i interesują się wzrostem wartości aktywów. Automatyczne reinwestowanie dywidendy zwiększa efekt procentu składanego, co w długim terminie prowadzi do wyższej wartości całego portfela. Mechanizm ten działa bez interwencji inwestora, eliminując ryzyko niewłaściwego wykorzystania otrzymanych środków.

Dodatkową zaletą funduszy akumulujących są preferencje podatkowe, ponieważ zysk nie jest obciążany tzw. podatkiem Belki, który zmniejsza stopę zwrotu. W przypadku ETF-ów dystrybuujących każda wypłata dywidendy podlega opodatkowaniu, co obniża realną wartość środków trafiających do inwestora. Różnica w opodatkowaniu może w perspektywie dwudziestu czy trzydziestu lat inwestowania przełożyć się na kilkanaście procent wyższej końcowej wartości kapitału w funduszach akumulujących.

Dostępność różnych rodzajów ETF-ów na rynku polskim

Na polskim rynku trudno jest inwestować w ETF-y. Rodzime domy maklerskie traktują po macoszemu ten fragment rynku, pomimo zmieniających się światowych trendów. Zawieranie kontraktów z instytucjami działającymi za oceanem jest wciąż rzadkością wśród polskich pośredników. Efektem jest mały wybór instrumentów i wysoki poziom opłat, które mogą sięgać nawet dwukrotności prowizji oferowanych przez zagraniczne platformy.

Alternatywą są platformy brokerskie, które świetnie radzą sobie na zagranicznych rynkach finansowych. Oferują dostęp do dużej ilości rynków i posiadają konkurencyjne ceny zakupu różnych funduszy. Zagraniczni brokerzy często umożliwiają inwestowanie w tysiące ETF-ów notowanych na giełdach europejskich i amerykańskich, podczas gdy polskie biura maklerskie ograniczają się zazwyczaj do kilkudziesięciu funduszy dostępnych na Giełdie Papierów Wartościowych w Warszawie. Platforma taka jak Interactive Brokers czy DEGIRO daje dostęp do ponad trzech tysięcy funduszy, w tym setek o strategii dywidendowej.

Różnice między krajowymi a zagranicznymi platformami

Wybór platformy brokerskiej ma bezpośredni wpływ na zakres dostępnych strategii inwestycyjnych. Zagraniczne platformy oferują nie tylko większy wybór funduszy dystrybuujących i akumulujących, ale także dostęp do ETF-ów sektorowych, tematycznych oraz opartych na instrumentach pochodnych. Polski inwestor korzystający z lokalnego brokera jest ograniczony do produktów notowanych na GPW, które często nie odzwierciedlają najnowszych trendów rynkowych. Polska giełda oferuje zaledwie kilkadziesiąt ETF-ów, z czego tylko część koncentruje się na strategiach dywidendowych, podczas gdy giełdy w Londynie, Frankfurcie czy Nowym Jorku notują setki specjalistycznych funduszy dla inwestorów dywidendowych.

Argumenty przemawiające za wyborem ETF-ów

W przypadku ETF-ów to stopy zwrotu osiągane przez te fundusze są prawie identyczne jak w przypadku indeksów giełdowych. Dzieje się tak, pomimo pobierania opłat za zarządzanie. To zaskakuje wielu inwestorów. Odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta — fundusze pasywnie zarządzane mogą pożyczać swoje udziały dla innych inwestorów, w zamian otrzymując wynagrodzenie.

Najczęściej korzystają z tego rozwiązania specjaliści od tzw. krótkiej sprzedaży, którzy grają na spadki. Zwiększa to opłacalność funkcjonowania samych ETF-ów, które osiągają dodatkowy dochód. Mechanizm ten nazywany jest securities lending i pozwala funduszom generować przychody bez konieczności sprzedaży aktywów bazowych. Dochody z wypożyczania papierów wartościowych są uwzględniane w wartości netto funduszu, co zmniejsza różnicę między wynikiem ETF-a a wynikiem replikowanego indeksu. W praktyce securities lending może pokryć od 30% do 100% rocznych kosztów zarządzania funduszem, co tłumaczy, dlaczego tracking difference jest często niższy niż samo TER.

Niskie koszty zarządzania jako przewaga konkurencyjna

Kolejnym solidnym argumentem na rzecz ETF-ów są ich niskie koszty zarządzania w porównaniu z funduszami aktywnie zarządzanymi. Wskaźnik kosztów całkowitych (TER) w przypadku popularnych ETF-ów wynosi zazwyczaj od 0,05% do 0,50% rocznie, podczas gdy fundusze aktywne mogą pobierać opłaty przekraczające 2% wartości aktywów. Ta różnica w kosztach ma istotne znaczenie dla długoterminowych stóp zwrotu, zwłaszcza przy założeniu reinwestowania dywidendy w funduszach akumulujących. Inwestycja w wysokości 100 tysięcy złotych przy różnicy kosztów na poziomie 1,5 punktu procentowego rocznie może w ciągu trzydziestu lat oznaczać różnicę w końcowej wartości portfela przekraczającą 200 tysięcy złotych.

Strategie dywidendowe w kontekście różnych typów ETF-ów

Inwestorzy zainteresowani dywidendami mogą wybierać spośród funduszy skoncentrowanych na różnych strategiach. ETF-y dywidendowe dzielą się na kilka podkategorii, w zależności od tego, na jakie spółki się koncentrują. Część funduszy śledzi indeksy obejmujące spółki o wysokiej stopie dywidendy, inne natomiast koncentrują się na firmach systematycznie zwiększających wypłaty dla akcjonariuszy. Jeszcze inna grupa ETF-ów stosuje podejście jakościowe, wybierając spółki o najwyższej stabilności dywidend w okresach kryzysowych.

Fundusze śledzące dywidendowych arystokratów

Dywidendowi arystokraci to spółki, które systematycznie zwiększają wypłaty przez co najmniej 25 kolejnych lat. ETF-y replikujące indeksy takich firm oferują nie tylko stabilne dochody z dywidendy, ale także potencjał wzrostu kapitału. Tego typu fundusze są popularne wśród inwestorów poszukujących bezpieczeństwa i przewidywalności strumienia dochodów. Do grona arystokratów należą takie koncerny jak Coca-Cola, Johnson & Johnson czy Procter & Gamble, które przetrwały wiele kryzysów gospodarczych bez przerywania tradycji rosnących dywidend. Fundusze tego typu charakteryzują się niższą zmiennością niż szeroki rynek, co czyni je atrakcyjnymi dla inwestorów w wieku przedemerytalnym.

Fundusze wysokiej stopy dywidendy

Alternatywą są ETF-y koncentrujące się na spółkach o najwyższej bieżącej stopie dywidendy. Tego typu fundusze generują wyższe bieżące dochody, ale wiążą się z większym ryzykiem, ponieważ wysoka stopa dywidendy może wynikać z problemów finansowych spółki i spadku ceny akcji. Inwestorzy powinni analizować nie tylko wysokość dywidendy, ale także stabilność finansową emitentów wchodzących w skład portfela ETF-a. Spółki oferujące stopy dywidendy przekraczające 7-8% rocznie często borykają się z problemami operacyjnymi lub wysokim zadłużeniem, co sprawia, że ich dywidendy mogą być obcięte w najbliższej przyszłości. Dlatego lepszym rozwiązaniem może być wybór funduszu koncentrującego się na umiarkowanych, ale stabilnych stopach dywidendy w przedziale 3-5% rocznie.

Opodatkowanie dywidend w ETF-ach dla polskich inwestorów

Kwestia podatkowa ma fundamentalne znaczenie przy wyborze między funduszami dystrybuującymi a akumulującymi. W przypadku ETF-ów dystrybuujących notowanych na zagranicznych giełdach, dywidenda podlega podwójnemu opodatkowaniu — najpierw w kraju źródła, a następnie w Polsce. Umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania pozwalają na odliczenie podatku zapłaconego za granicą, ale wymaga to dodatkowych formalności przy składaniu zeznania podatkowego.

Fundusze akumulujące unikają tego problemu, ponieważ dywidenda nie jest wypłacana, lecz automatycznie reinwestowana. Opodatkowanie następuje dopiero w momencie sprzedaży jednostek funduszu, co pozwala na odroczenie zobowiązania podatkowego i maksymalizację efektu procentu składanego. Dla inwestorów długoterminowych ta różnica może mieć poważny wpływ na ostateczną wartość portfela. W skrajnym przypadku, przy założeniu trzydziestoletniej perspektywy inwestycyjnej i rocznej dywidendy na poziomie 3%, różnica między podejściem dystrybuującym a akumulującym może wynieść ponad 30% końcowej wartości kapitału.

Zaliczanie podatku u źródła

Polski inwestor otrzymujący dywidendę z zagranicznego ETF-a musi samodzielnie rozliczyć podatek u źródła w polskim zeznaniu rocznym. W zależności od kraju, w którym zarejestrowany jest fundusz, stawka podatku u źródła waha się od 15% do 30%. Umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawarte przez Polskę pozwalają zazwyczaj na zaliczenie tego podatku na poczet zobowiązania w Polsce, ale wymaga to prawidłowego wypełnienia załącznika PIT-ZG. ETF-y zarejestrowane w Irlandii podlegają irlandzkiemu podatkowi u źródła na poziomie 15%, co jest jedną z najniższych stawek w Europie. Z kolei fundusze amerykańskie zazwyczaj pobierają 15% podatku na podstawie formularza W-8BEN, który inwestor składa u brokera przed pierwszą wypłatą dywidendy.

Jak reinwestowanie dywidendy wpływa na wyniki inwestycyjne

Automatyczne reinwestowanie dywidendy w ETF-ach akumulujących ma zasadnicze znaczenie dla długoterminowych wyników inwestycyjnych. Badania pokazują, że znaczna część całkowitego zwrotu z inwestycji w akcje pochodzi właśnie z reinwestowanych dywidend, a nie tylko ze wzrostu cen samych akcji. W perspektywie kilkudziesięciu lat różnica między funduszem dystrybuującym a akumulującym może wynieść kilkadziesiąt procent wartości portfela. Analizy przeprowadzone na danych z amerykańskiego indeksu S&P 500 pokazują, że w okresie 1990-2020 reinwestowane dywidendy odpowiadały za około 40% całkowitego zwrotu z inwestycji.

Mechanizm ten działa najefektywniej w okresach dekoniunktury, gdy ceny akcji spadają, a reinwestowana dywidenda pozwala na zakup większej liczby udziałów po niższych cenach. Po odbiciu rynku, większa liczba posiadanych jednostek przekłada się na wyższy wzrost wartości całego portfela. Inwestorzy planujący długoterminowe oszczędzanie, na przykład na emeryturę, powinni preferować fundusze akumulujące właśnie ze względu na ten efekt. Reinwestowanie dywidendy w trakcie bessy na rynku akcji może w następnym cyklu hossy przełożyć się na dodatkowe kilkanaście procent zysku w porównaniu z portfelem, w którym dywidendy były wypłacane i konsumowane.

Sezonowość wypłat dywidend w różnych regionach

ETF-y dywidendowe dystrybuujące różnią się nie tylko wysokością wypłat, ale także ich częstotliwością i sezonowością. Fundusze koncentrujące się na spółkach amerykańskich zazwyczaj wypłacają dywidendy kwartalnie, co wynika z tradycji rynku w USA. Z kolei ETF-y europejskie częściej stosują wypłaty półroczne lub roczne, odzwierciedlając praktyki spółek z tego regionu. Inwestorzy budujący portfel dywidendowy mogą łączyć fundusze z różnych obszarów geograficznych, aby uzyskać bardziej równomierny strumień dochodów w ciągu roku.

Warto też zwrócić uwagę na zjawisko tzw. sezonowości dywidendowej, czyli okresów w roku, w których koncentrują się wypłaty. W przypadku spółek europejskich szczyt wypłat przypada zazwyczaj na marzec-maj oraz wrzesień-listopad. Amerykańskie dywidendy są rozłożone bardziej równomiernie w ciągu roku. Świadome łączenie ETF-ów z różnych regionów pozwala na zbudowanie portfela generującego stabilny miesięczny dochód, co może być użyteczne dla osób na emeryturze lub planujących życie z dochodów pasywnych.

2 myśli w temacie “Jakie są główne rodzaje ETF-ów wypłacających dywidendę?”

  1. Nie wiedziałam, że jest coś takiego. W sumie to brzmi to całkiem spoko. Zastanawiałem się nad obligacjami korporacyjnymi. Szukam ciągle sposobu na to, jak zainwestować pieniędzy, żeby był jakiś zysk, bo teraz to w zasadzie nie wiadomo, co przyniesie kasę, a co sprawi, że się wtopi.

  2. Trochę interesuję się inwestowaniem, ale o ETF pierwsze słyszę, dzięki za ten tekst, może wreszcie uda mi się być rekinem giełdy!

Skomentuj sebek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.