Pisanie na komputerze
Praca

Jak napisać list motywacyjny? Czy warto korzystać z gotowych wzorów?

Pisanie listów motywacyjnych obecnie nie jest już praktycznie wymagane, choć często bywa dodatkowym atutem, gdy staramy się o pracę, zwłaszcza na lepszym stanowisku. Dlatego też umiejętność napisania listu motywacyjnego bywa bardzo przydatna. Tylko jak go wykonać? O czym przy tym pamiętać? Czy warto korzystać z gotowych wzorów?

Czym jest list motywacyjny?

Jak sama nazwa wskazuje, list motywacyjny jest formą krótkiej wypowiedzi pisemnej, listu kierowanego do pracodawcy, który ma uzasadnić motywację kandydata chęci podjęcia konkretnego zatrudnienia. Jest on często dołączany wraz z CV, jednak z czasem stał się on dokumentem coraz mniej potrzebnym. Wielu pracodawców w ogóle takich listów nie czyta, są jednak przypadki, gdy jego napisanie może być dużym atutem. Oczywiście pod warunkiem, że zostanie on napisany prawidłowo.

Jak napisać list motywacyjny – jaki jest układ?

List motywacyjny, jak większość podobnych pism ma z góry narzucony układ formalny. To znaczy, że musi mieć on odpowiednią wymowę i jednocześnie zwięzłą, ale sensowną treść, ubraną we właściwą formę. Składa się on więc z nagłówka, gdzie umieszcza się dane osobowe autora (u góry po prawej stronie), nieco niżej miejsce i datę (po lewej stronie), a pod nimi dane osobowe adresata.

Kolejną częścią jest wstęp, który zawiera bardzo krótkie streszczenie osoby, która pisze ten list, a także wyjaśnia powód, dla którego został on napisany. Po tym następuje właściwe rozwinięcie tematu, to jest przedstawienie stanowiska, które nas interesuje, a także wyjaśnienie, dlaczego chce się podjąć tę konkretną pracę oraz przedstawia się swoje kompetencje, doświadczenia i umiejętności. Trzeba pamiętać, że list motywacyjny to forma autopromocji, należy więc przedstawić się z jak najlepszej strony.

List motywacyjny to także zakończenie, którym wyraża się nadzieje, na pozytywne rozpatrzenie prośby oraz chęć spotkania, by osobiście omówić warunki pracy. Jednym słowem jest to prośba o zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną.

Mężczyzna przy komputerze

Czy warto korzystać z gotowych wzorów listu motywacyjnego?

Szukając odpowiedzi na pytanie, jak napisać list motywacyjny, najczęściej sięgamy po informacje w internecie, gdzie można znaleźć zarówno liczne porady techniczne i podpowiedzi, jak i gotowe wzory. Składają się one najczęściej z już przygotowanych form, zawierających najbardziej pasujące frazy i z pustymi polami do wypełnienia.

Jeżeli ktoś kompletnie nie wiem jak napisać taki dokument, może być to przydatne, ale trzeba uważać – powielając gotowe wzory, stajemy się sztampowi. Rekruter zmuszony jest więc czytać na okrągło to samo, a to oznacza, że po pewnym czasie przestaje zwracać na to uwagi. Najczęściej popełnianym błędem jest właśnie kopiowanie wzorów i fraz, które są znane każdemu, zwłaszcza rekruterowi, który szuka idealnego kandydata na dane stanowisko.

Dlatego też z takich wzorów można korzystać, ale powinny być dla nas podpowiedzią, zwłaszcza co do formy, ale niekoniecznie co do treści. Możemy się na nich wzorować, ale kopiowanie ich nie jest najlepszym pomysłem – nie pomoże nam to w znalezieniu pracy, a na pewno nie przykuje uwagi pracodawcy na dłużej, jeżeli w ogóle.

O czym pamiętać pisząc list motywacyjny?

Pamiętajmy o tym, by pisząc list motywacyjny dostosować jego treść do danej oferty pracy. Stosowanie jednego wzoru za każdym razem nie jest najlepszym rozwiązaniem. Inna kwestia to powiązanie listy motywacyjnego z CV. Trzeba pamiętać, by w liście nie powielać informacji z życiorysu – musi on przedstawiać inny punkt widzenia i pokazać, dlaczego nadajemy się akurat do tej konkretnej pracy. Należy pokazać, jak możemy pomóc pracodawcy, opierając się na naszych umiejętnościach i nawiązując bezpośrednio do wymagań stawianych w ofercie.

List powinien być czytelny, przejrzysty i w miarę zwięzły, najlepiej, gdyby mieścił się w całości na jednej stronie A4.

Przed wysłaniem sprawdź także to, co napisałeś, zweryfikuj pismo pod względem stylistyki i błędów i literówek. Bądź krytyczny i spójrz na to, co napisałeś, okiem pracodawcy, szukającego pracownika.

Zdrowie

Co obniża ciśnienie? Domowe sposoby na nadciśnienie

Nadciśnienie tętnicze, można leczyć stosownymi lekami, jednak należałoby to traktować jako ostateczność. Wystarczy wprowadzić kilka zmian, które pozwolą w naturalny sposób obniżyć ciśnienie krwi. Kiedy wejdą w nawyk, wówczas skuteczniej można zapobiegać takim chorobom jak miażdżyca, udar mózgu, zawał czy problemy z nerkami, które są wynikiem nieleczonego nadciśnienia. Jak leczyć nadciśnienie bez konieczności sięgania po leki? Tego dowiesz się, czytając poniższy artykuł.

  1. Zwiększ aktywność fizyczną
  2. Ogranicz używki
  3. Walcz ze stresem
  4. Zadbaj o potas w diecie
  5. Odstaw słodycze i węglowodany
  6. Zrzuć wagę

1. Zwiększ aktywność fizyczną

Regularny wysiłek fizyczny pozwala sercu prawidłowo pompować krew i obniżyć ciśnienie tętnicze. Nie musi być to wytężony i wyczerpujący trening. Wystarczy 30 minut dziennie. Mogą być to indywidualne ćwiczenia lub nawet zwykły spacer. Im częściej ćwiczymy, tym bardziej obniżamy ciśnienie krwi. Zostało to nawet udowodnione naukowo. Oczywiście, wszystko w granicach rozsądku.

2. Ogranicz używki

Osoby zmagające się z problemami z ciśnieniem, powinny ograniczać albo w ogóle zrezygnować z używek takich jak alkohol, kawa oraz papierosy. Nawet najmniejsza dawka alkoholu może zwiększyć ciśnienie tętnicze, podobnie jak kawa. Udowodniono, że po wypiciu filiżanki kawy, zauważa się natychmiastowy wzrost ciśnienia krwi. Jest on krótkotrwały, ale jednak. W przypadku problemów z nadciśnieniem należy całkowicie zrezygnować z palenia papierosów i unikać dymu papierosowego. Osoby zmagające się z nadciśnieniem, powinny całkowicie unikać zadymionych miejsc.

3. Walcz ze stresem

Stres jest kluczowym czynnikiem, wpływającym na wzrost ciśnienia krwi. Kiedy człowiek jest zestresowany, wówczas zwężają się naczynia krwionośne, a tętno znacznie wzrasta. Stres dodatkowo powoduje chęć sięgnięcia po używki, które tylko pozornie mają przynieść ulgę. Najczęściej są to papierosy lub alkohol. Również spożywanie niezdrowej żywności ma negatywny wpływ na ciśnienie krwi. Aby zminimalizować stres, posłuchaj ulubionej muzyki, ponieważ relaksujące dźwięki są niezwykle pomocne w obniżaniu ciśnienia tętniczego.

4. Zadbaj o potas w diecie

Potas jest jednym z głównych składników pożywienia, który pomaga w pozbyciu się sodu oraz zmniejsza naczynia krwionośne. Dlatego warto do codziennego jadłospisu wprowadzić takie produkty jak pomidory, ziemniaki lub bataty, warzywa liściaste, banany, awokado, melony, pomarańcze, fasola, orzechy, jogurty naturalne, morele. Warto również częściej jeść ryby jak tuńczyk oraz łosoś. Regularne spożywanie tych produktów, pozwoli w znacznym stopniu unormować ciśnienie we krwi.

5. Odstaw słodycze i węglowodany

Nadmiar cukru w organizmie ma bezpośredni wpływ na wzrost ciśnienia. Bardzo szkodliwe są wszelkie rafinowane węglowodany, występujące w białej mące, której używa się do różnorodnych wypieków. Przekształcają się one w cukier i przedostają do krwiobiegu. Również spożywanie słodkich, gazowanych i w najgorszym razie, energetycznych napojów, prowadzą do szybkiego i znacznego skoku ciśnienia.

6. Zrzuć wagę

Nawet utrata pięcioprocentowej masy ciała, pozwala obniżyć ciśnienie krwi. Jeśli dołączyć do tego jeszcze ćwiczenia fizyczne, to efekt będzie więcej niż zadowalający. Dzięki zrzuceniu kilku kilogramów nadwagi, naczynia krwionośne łatwiej się rozprężają i kurczą, co w znacznym stopniu ułatwia sercu pompowanie krwi.

Jak widać, nie potrzeba wiele, aby zmniejszyć ciśnienie krwi i tym samym, ograniczyć ryzyko zachorowania na choroby będące skutkiem podwyższonego ciśnienia. Wystarczy tylko kilka, wręcz kosmetycznych zmian, aby skutecznie zadbać o własne zdrowie bez konieczności faszerowania się lekami.

Telefon
Ciekawostki, Prawo

Co to za numer telefonu? Wskazówki, jak sprawdzić, kto do Ciebie dzwonił

Dzwonił do Ciebie ktoś z nieznanego numeru telefonu i nie wiesz, czy oddzwaniać? A może numer, który właśnie wyświetla Ci się na smartfonie jest „dziwny” i boisz się odebrać? Radzimy, co robić w takich sytuacjach.

Połączenie z nieznanego numeru

Na początku chcielibyśmy wyjaśnić, o co jest tyle szumu. W końcu, zasady kultury nakazywałyby, żeby oddzwonić do osoby, której połączenia nie mogłeś odebrać. Jak się okazuje, nie zawsze stosowanie się do tej zasady będzie korzystne.

Może okazać się, że za odebranie takiego połączenia lub oddzwonienie na nieznany numer będzie Cię wiele kosztować. W taki sposób działają naciągacze – Twój rachunek może zostać obciążony wysoką kwotą za połączenie, na czym zarabiają oszuści. Oczywiście, możesz wtedy złożyć u swojego operatora reklamację, ale nie masz pewności, czy zostanie ona pozytywnie rozpatrzona.

Często też mogą dzwonić do Ciebie telemarketerzy, kuszący nagrodą w konkursie, w którym nie brałeś udziału lub namawiający Cię na spotkanie, na którym będziesz mógł kupić nowe, innowacyjne garnki. Czy chcesz z nimi rozmawiać? Niekoniecznie. Dlatego sprawdź nasze wskazówki, co wtedy robić.

Jak rozpoznać numer telefonu?

Ktoś właśnie teraz do Ciebie dzwoni. Numer jest nieznany? Odbierać czy nie? Przecież nie będziesz szukać w internecie tego numeru, a może to coś ważnego? Mamy kilka rad na początek.

Zwróć uwagę na numer kierunkowy oraz to, ile cyfr ma numer „właściwy” – przypominamy, że w Polsce jest to 9 cyfr. Ale uwaga, i tu możne dojść do pewnych manipulacji, ponieważ oszuści nierzadko dzwonią z miejsc, w których numer kierunkowy jest łudząco podobny do polskiego (np. +22 to Warszawa, ale +221 to już Senegal), bądź zapis numeru jest podobny do tego, stosowanego przez polskich operatorów.

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, nie odbieraj. Przejdź do następnego punktu, w którym dowiesz się, jak sprawdzić, co to za numer. Dzięki temu możesz zweryfikować, czy jest sens oddzwaniać, czy lepiej nie.

Jak sprawdzić numer telefonu?

W internecie znajdziesz serwisy będące bazą numerów telefonów. Oczywiście, ze względu na obowiązujące przepisy dotyczące danych osobowych, znajdziesz tam numery dostępne publicznie. Ale w ten sposób ustrzeżesz się np. przed telemarketerami.

Za obecnie najbardziej skuteczny uważa się międzynarodowe serwis Truecaller. Aby z niego korzystać, musisz zalogować się przez konto Google lub Microsoft. I na tym właśnie polega jego „geniusz”, bo w ten sposób właśnie udostępniasz swoją listę kontaktów, oczywiście uprzednio zgadzając się z jego regulaminem.

Ale są jeszcze inne metody. Istnieją serwisy, jak np. who-called.eu, w które tworzone są przez ich użytkowników. Wpisują oni tam numer telefonu, który do nich dzwonił, wraz z komentarzem, czy to może być próba oszustwa, kradzieży danych osobowych, czy po prostu telemarketerzy.

I ostatnie Twoje narzędzie to… Google. Wpisz nieznany numer w wyszukiwarkę i zobacz, jakie wyniki uzyskasz.

Blokowanie numeru telefonu

Ktoś notorycznie do Ciebie wydzwania? Nie czekaj na kolejne połączenie, tylko zablokuj jego numer. Jak to zrobić, musisz sprawdzić w instrukcji Twojego telefonu. Lub, po raz kolejny, skorzystaj z wyszukiwarki Google – z dużym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że w ten sposób szybko znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie, nierzadko w formie prostego, instruktażowego filmiku.

Komputer
Praca, Rozwój osobisty

Jak założyć bloga? Krok po kroku

Od kilku tygodni, miesięcy, lat kiełkuje w Tobie pomysł, żeby założyć bloga, mieć własne miejsce w sieci? A może prowadzisz własną działalność w nietypowej branży i chciałabyś móc o tym pisać, wspierając jednocześnie swój biznes? Pokażemy Ci, jak ten pomysł przerodzić w działanie.

  1. Pomysł na bloga
  2. Przygotuj treści na bloga
  3. Wybierz hosting i domenę
  4. Zainstaluj WordPressa
  5. Działaj

1. Pomysł na bloga

Wszystko zaczyna się od pomysłu dotyczącego tego, o czym chcesz pisać. Czasami temat ten jest Ci bliski od lat, ale masz wrażenie, że wszyscy już wszystko o nim powiedzieli. W takich sytuacjach nie zrażaj się, ponieważ jesteśmy pewni, że zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał poznać Twoje zdanie.

Jest też grupa osób, które „chcą mieć bloga” i to jest ich cel nadrzędny. Mniej istotne jest wtedy, o czym on będzie. Niestety, nie tędy droga. Nie można prowadzić swojej strony na siłę, bo szybko się wypalisz. Wtedy połącz to ze swoimi zainteresowaniami.

A najłatwiej jest oczywiście, gdy dokładnie wiesz, czego chcesz, tylko nie masz pojęcia, jak się za to zabrać. Wtedy przejdź do drugiego kroku.

2. Przygotuj treści na bloga

Pewnie spodziewałeś się, że drugim krokiem będzie zakup hostingu. Lecz na to przyjdzie jeszcze czas. Najpierw przygotuj treści na bloga. Co to znaczy? Rozpisz sobie tematy, które kiełkują Ci w głowie, a potem… o tym napisz.

Kiedy będziesz mieć przygotowanych co najmniej kilkanaście wpisów, możesz pójść krok dalej. Dlaczego zalecamy taką kolejność? Z kilku powodów.

Po pierwsze, może się okazać, że pisanie nie jest jednak Twoją mocną stroną i szybko się przekonasz się, że to nie dla Ciebie.

Po drugie, jak już założysz bloga, dobrze byłoby go od razu uzupełnić treścią. W końcu nikt nie będzie wchodził dla Ciebie dla „Lorem ipsum…”.

A po trzecie, hosting i domenę opłacasz na rok. Gdy to zrobisz, lepiej od razu zabrać się do konkretów, niż tracić miesiące na przygotowanie „contentu”.

Praca na komputerze

3. Wybierz hosting i domenę

To Twój wielki dzień! Dziś wykupisz hosting oraz domenę i co za tym idzie, zaczniesz realizować swoje marzenia. Ale czekaj, czekaj, jeszcze chwilę. Zastanów się, jaką chcesz mieć nazwę strony, zobacz, czy jest dostępna i ile kosztuje. Przy okazji sprawdź od razu, ile będziesz płacić za jej przedłużenie (może okazać się, że teraz trafisz na super okazję, ale za rok zapłacisz za to z nawiązką).

Jeśli chodzi o hosting, to przede wszystkim dowiedz się, jakie wsparcie oferuje. Jak szybko reaguje w razie awarii.

4. Zainstaluj WordPressa

Zakładamy, że nie jesteś webmasterem z kilkuletnim doświadczeniem, a kodu html nie czytasz jak nowej, wciągającej powieści Cobena. W takich przypadkach potrzebny Ci jest CMS, czyli, tłumacząc na język polski, System Zarządzania Treści, dzięki któremu stworzysz swojego bloga bez znajomości niuansów języka HTML i CSS.

Najpopularniejszy w Polsce jest WordPress i strony na nim tworzą nawet doświadczone osoby. Jest prosty w obsłudze, a dzięki możliwości zainstalowania płatnych lub darmowych szablonów, możesz mieć designerskiego bloga bez wielkich ingerencji z Twojej strony.

5. Działaj

Ostatni krok jest najbardziej enigmatyczny, ale tak naprawdę wszystko sprowadza się do zasady, że nie ma efektów bez działania. Nie czekaj, aż dostaniesz wypłatę i będzie Cię stać na zakup super designerskiego szablonu, tylko publikuj już swoje wpisy. Masz problemy techniczne? Spokojnie. Rób swoje, a w międzyczasie zapytaj się znajomych, czy mogą Ci pomóc lub szukaj odpowiedzi w internecie – np. na forum WordPressa, gdzie inni użytkownicy chętnie podpowiadają nowicjuszom, choć też tym i bardziej zaawansowanym.

I pamiętaj o swoich użytkownikach. Pozwól im komentować swoje wpisy, pomyśl o utworzeniu przynajmniej jednego kanału w social mediach, ponieważ to zwykle działa lepiej, niż najlepszy RSS. I działaj, działaj, działaj.

Rudy kocur leży na boku
Ciekawostki

Dlaczego koty mruczą?

Wszystkie zwierzęta posiadają swój własny sposób na porozumiewanie się z zarówno osobnikami swojego gatunku, jak i innych gatunków. Podsiadają swój wrodzony repertuar zachowań, które ułatwiają im przekazywanie komunikatów człowiekowi. Dla kotów, bez wątpienia, takim charakterystycznym zachowaniem jest mruczenie, interpretowane przez ludzi na wiele sposobów. Co właściwie oznacza kocie mruczenie i co, chcą nam w ten sposób przekazać?

Dlaczego kot mruczy? – źródło mruczenia

Zanim odpowiemy na pytanie, co oznacza kocie mruczenie, wypadałoby dowiedzieć się skąd u kota takie zachowanie i jak ono powstaje. Naukowcy do końca nie potrafią znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Powstało kilka teorii, lecz, mimo wieloletnich badań, nie udało się ich ostatecznie potwierdzić. Co więcej, rozwiązanie zagadki kociego mruczenia utrudnia dodatkowo fakt, że dźwięk ten nie wydobywa się z konkretnego narządu, ale z ciała kota. Zakłada się, że powstaje ono w gardle, ponieważ jak przyłożymy do niego rękę, będziemy idealnie czuli pod palcami charakterystyczne wibracje.

Niektórzy badacze wskazują kilka teorii, co do źródła wydobywania się tego dźwięku. Wskazywano już na krtań, specyficznie zbudowaną kość gnykową oraz przeponę. Przeprowadzane w tym zakresie badania, nie dały konkretnej odpowiedzi na to, skąd dochodzi mruczenie. Jednak zasugerowały, że cały ten proces sterowany jest przez centralny układ nerwowy.

Dlaczego kot mruczy? – znaczenie mruczenia

Na pytanie co oznacza kocie mruczenie, narosło wiele teorii, które na pewno po części są słuszne. Z całą stanowczością, kocie mruczenie jest formą komunikowania się miedzy sobą i nie zawsze musi odnosić się do pozytywnych emocji. Koty zaczynają mruczeć już po skończeniu kilku tygodni, gdy ssą mleko matki. Mruczenie małych kociaków to sygnał dla kotki, że z jej małymi jest wszystko w porządku, a mleko trafia tam, gdzie powinno. Słuchając ich mruczenia, kotka nawet nie musi patrzeć na kocięta, by wiedzieć, że żadnego nie brakuje. Z kolei kiedy mruczy kotka, to znak dla jej dzieci, że ich matka jest w dobrym i pozytywnym nastroju.

Kocięta leżą na posłaniu

Zapewne stąd wzięło się ogólne przekonanie, że kocie mruczenie oznacza zadowolenie i spokój. Jednak mało kto wie, że kotka mruczy podczas porodu, którego raczej nie można uznać za przyjemny. Podobnie jak w przypadku ludzi, dla kota poród również jest bolesnym i stresującym przeżyciem. Koty mruczą także kiedy są chore, czują się samotne, przygnębione, a nawet, umierające. Zatem kocie mruczenie, należałoby rozpatrywać w kategoriach wyrażania emocji oraz ważnego przekazu społecznego.

Dlaczego kot mruczy? – wpływ na zdrowie

To, co udało się naukowcom ustalić, to fakt, iż mruczenie ma bardzo pozytywny wpływ na zdrowie kota. Mruczenie wspomaga gojenie się ran, zrastanie złamań, wspomaga odporność, łagodzi ból. Można również śmiało stwierdzić, że kot poprzez mruczenie w trakcie choroby, gdy jest ranny lub cierpi w każdy inny możliwy sposób, poprawia sobie w ten sposób samopoczucie. Tak jakby sam siebie chciał przekonać, że będzie dobrze. Nawet weterynarze potwierdzają, że koty szybciej dochodzą do siebie po przebytych operacjach lub zabiegach, niż jakiekolwiek inne zwierzęta.

Koty zawsze były i będą tajemniczymi zwierzętami, które stanowią dla ludzi wiecznie nierozwiązaną zagadkę. Ale to zdecydowanie, czyni je jeszcze ciekawszymi i niezwykłymi zwierzętami. Kto wie, może kiedyś uda się rozwikłać tajemnice kociego mruczenia i znaleźć odpowiedź na pytanie, co ono oznacza w danym momencie.

Kobieta czytająca książkę
Rozwój osobisty

Dlaczego warto czytać książki? 6 powodów

Dlaczego warto czytać książki? Powodów może być naprawdę wiele, ponieważ korzyści z tego płynących jest dużo. W artykule przedstawimy tylko ich część, choć weźmiemy pod uwagę także inne zalety czytania. Jeżeli więc wciąż zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po książkę – zapoznajcie się z zaletami czytania, tutaj podamy ich 6!

Czytanie poprawia pamięć i chroni przed Alzheimerem

Właściwie to połączyliśmy tutaj dwie zalety czytania. Pierwszą z nich jest poprawa pamięci – czytając, zapoznajemy się z wieloma informacjami, które są dla nas istotne w celu zrozumienia treści. Zapamiętujemy je, jednocześnie ćwicząc pamięć i za każdym razem jak czytamy, wzmacniamy te umiejętności, budując nowe neurony w mózgu. To oczywiście ma też niebagatelne znaczenie dla nas na starość. Ćwicząc mózg, spowalniamy rozwój zaburzeń mózgu i funkcji poznawczych w tym demencji i Alzheimera. Osoby regularnie czytające, są mniej narażone na te schorzenia.

Czytanie redukuje stres

Udowodniono, że jedną z zalet czytania książek jest także redukcja poziomu stresu. Skupiając się na lekturze, mamy w głowie to, co dzieje się na kolejnych stronach. To sprawia oczywiście, że zapominamy o troskach i zmartwieniach, nasz oddech spowalnia i uspokaja się, tak samo, jak bicie serca. W ten sposób możemy zredukować uczucie stresu nawet o 60% i wystarczy do tego tylko kilka minut czytania dziennie. Świetny pomysł na relaks? Jak najbardziej.

Czytanie inspiruje i rozwija wyobraźnię

Niektórzy te zalety traktują jako dwie osobne, ale można je łatwo połączyć ze sobą. Czytając o fikcyjnych zdarzeniach i zapoznając się z postaciami, możemy inspirować się nimi i wdrażać ich zachowania, postępowania czy działania we własne życie. Bohater zdecydował poświęcić się pasji podróżowania? Też możemy spróbować! Mamy problem z podjęciem trudnej życiowej decyzji? Być może w książce spotkamy się z podobną sytuacją?

Czytanie stymuluje także nasz mózg do działania, szczególnie jego prawą półkulę. To oznacza, że znacznie lepiej radzimy sobie z wyobrażaniem różnych rzeczy. W końcu czytając mamy przed oczami tylko literki, całą resztą – bohaterów, miejsca, wydarzenia i sytuacje, sami musimy uzupełnić.

Czytanie pogłębia wiedzę i kształtuje charakter

Jak wiadomo nie od dziś, książki są źródłem wiedzy – z nich dowiadujemy się rzeczy, o których normalnie byśmy nie wiedzieli. Dzięki czytaniu nie tylko poszerza się nasza wiedza o świecie, ale i świadomość tego, co nas otacza. Co więcej, jesteśmy tę wiedzę w stanie wykorzystać i zastosować w życiu czy to zawodowym, rodzinnym, czy w towarzystwie.

Oprócz tego książki przekazują nam także wiedzę na temat zachowania i postępowania i to niezależnie od rodzaju lektury, po jaką sięgniemy. Kryminał, sensacja, thriller czy książka obyczajowa – z każdej z nich jesteśmy w stanie wysunąć jakieś wnioski, oceniamy bohaterów, ich postępowanie i zachowanie. Jesteśmy w stanie się utożsamić się z taką postacią i odnieść do naszego własnego życia. Dzięki temu jesteśmy zdolni do lepszego zapoznania się z relacjami międzyludzkimi, a także pomaga w lepszym zrozumieniu emocji innych. Innymi słowy, zwiększa się nasza empatia.

Czytanie poszerza nas zasób słownictwa

Czy czasem bardzo chcemy coś powiedzieć, ale brakuje nam słów? Obcując z książkami, nie ma tego problemu, ponieważ stale stykamy się z różnymi formami wypowiedzi i słowami, które zapamiętujemy, a to rzecz jasna wpływa na naszą zdolność wypowiadania się i łatwiejszego wyrażania własnych myśli oraz uczuć. Uwodorniono również, że osoby czytający stają się bardziej społeczne i częściej się wypowiadają.

Czytanie rozwija zdolności analityczne

Czytając książki, szczególnie kryminalne i opierające swoją fabułę na tajemnicy, w trakcie lektury analizujemy zdarzenia i staramy się przewidzieć zakończenie. Łączą się tutaj właściwie dwie cechy: analityczne myślenie oraz wyobraźnia. Czytając, pochłaniamy informacje, poddajemy je analizie i badaniu. Widać to także na przykładzie książek naukowych – zapoznając się z czymś nowym, warto wyobrazić sobie, o co może chodzić i samodzielnie rozwinąć definicję, jak się uda to świetnie, a jak nie, to o wiele łatwiej będzie nam przyswoić wiedzę.

Oczywiście powodów, dla których warto czytać książki, jest więcej. Często wymienia się tutaj choćby zwiększenie atrakcyjności seksualnej (pamiętacie akcję „Nie czytasz, nie pójdę z tobą do łóżka”?), poprawę umiejętności pisarskich, rozwinięcie wrażliwości, a także poprawę koncentracji oraz skupienia.

Badanie krwi
Zdrowie

Jakie badania na tarczycę warto zrobić? Profil tarczycowy

Na całym świecie coraz więcej osób, zwłaszcza kobiet, cierpi na różne problemy związane z nieprawidłowym funkcjonowaniem tarczycy. Jednocześnie wciąż wiele schorzeń jest niezdiagnozowanych, a osoby, które dostrzegają niepokojące objawy, rzadko łączą je z tarczycą. Dlatego warto wiedzieć, co jest wskazaniem do wykonania badań tarczycy i co należy później zrobić w tym kierunku.

Tarczyca – objawy, które powinny Cię zaniepokoić

Wyróżnia się dwa główne problemy związane z funkcjonowaniem tarczycy – jej niedoczynność lub nadczynność.

Niedoczynność ma miejsce wtedy, gdy tarczyca, z różnych powodów, produkuje zbyt małą ilość hormonów. Objawy, jakie możesz wtedy zauważyć, to senność, ciągłe zmęczenie, mała tolerancja na wysiłek. Skóra staje się sucha, a chorzy często skarżą się na uczucie chłodu. Włosy wypadają, paznokcie często się łamią. Zwykle jest to połączone z przyrostem masy ciała.

W przypadku nadczynności dochodzi do przerostu gruczołu, który produkuje więcej hormonów, niż organizm potrzebuje. Objawia się to m.in. „niewyjaśnionym” chudnięciem, drżeniem rąk, nadpobudliwością, kołataniem serca, bezsennością. Można też zauważyć większą potliwość, a także skłonność do biegunek.

Jeśli zauważysz u siebie występowanie tych objawów, warto zrobić badania w kierunku tarczycy. Oczywiście, może się okazać, że gruczoł ten pracuje prawidłowo i przyczyna problemu leży gdzie indziej, lecz bez odpowiedniej diagnostyki nigdy nie będziesz w stanie podjąć odpowiedniego leczenia.

Badanie TSH

Pierwszym krokiem powinno być oznaczenie stężenia TSH, czyli hormonu przysadki mózgowej. Takie badanie może zlecić Ci lekarz rodzinny lub możesz zapłacić za nie samodzielnie, gdyż kosztuje kilkanaście złotych.

Jeśli profilaktycznie wykonujesz kompleksowe zestawy badań, to możesz zauważyć, że oznaczenie TSH jest jednym z ich elementów.

Przy czym często okazuje się, że to za mało. Wtedy trzeba sprawdzić, jaki jest Twój profil tarczycowy.

Profil tarczycowy

Badania mające na celu pełniejszą diagnostykę chorób tarczycy nazywa się profilem tarczycowym. Wtedy oznacza się nie tylko hormon TSH, ale również FT3 i FT4.

Aby móc je wykonać, konieczne jest pobranie krwi. Najlepiej jest robić to na czczo, chociaż nie jest to wymóg. Warto natomiast zgłosić wcześniej wszelkie zażywane leki.

FT3, czyli wolna trójjodotyronina oraz FT4 – wolna tyroksyna, zawsze badana jest w odniesieniu do TSH, daje jednak pełniejszy obraz choroby. O ile poziom TSH może się wahać, o tyle badanie FT3 i FT4 jest już bardziej obiektywne.

Ponadto, aby ustalić przyczynę niedoczynności lub nadczynności gruczołu, zleca się wykonanie rozszerzonego profilu tarczycowego.

Rozszerzony profil tarczycowy

W wielu przypadkach nieprawidłowe działanie tarczycy spowodowane jest chorobami autoimmunoligicznymi, takimi jak Hashimoto lub schorzenie Gravesa-Basedowa. Aby móc to zdiagnozować, trzeba sprawdzić, czy organizm wytwarza przeciwciała atakujące tarczycę.

Wykonuje się badanie poziomu anty-TPO (pozwala wykryć Hashimoto i chorobę Gravesa-Besedowa), anty-TG (umożliwia wykrycie raka tarczycy i Hashimoto) oraz TRAb (z jego pomocą diagnozuje się chorobę Gravesa-Basedowa).

USG tarczycy

Aby móc w pełni zdiagnozować stany zapalne tarczycy (Hashimoto oraz chorobę Gravesa-Basedowa), konieczne jest także wykonanie USG gruczołu. Dzięki temu można zweryfikować, czy widoczne są zmiany w wymiarach, kształcie i objętości tarczycy. Badanie to jest bezinwazyjne i bezbolesne, nie trzeba się do niego przygotować wcześniej.

Natomiast biopsję tarczycy zleca się wtedy, gdy podczas USG zauważono niepokojące zmiany.

Stalking w mediach społecznościowych
Prawo

Stalker – kto to? Jak radzić sobie ze stalkingiem?

Zjawisko stalkingu znane jest tak naprawdę od lat, lecz obecny rozwój technologiczny, nasza obecność w internecie sprawia, że prześladowcom łatwiej jest nas znaleźć. Dlatego warto mieć świadomość, kim tak właściwie jest stalker i co można zrobić, aby się przed nim chronić.

Stalker – kto to?

Zaczniemy od tego, czym jest stalking. Pojęcie to oznacza uporczywe nękanie, prześladowanie ofiary. I tu od razu należy podkreślić, że według polskiego kodeksu karnego stalking jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności. Dlatego tego zjawiska nigdy nie można lekceważyć.

Idąc o krok dalej, stalkerem jest więc prześladowca, który nęka swoją ofiarę. W jaki sposób? Może ją śledzić, pisać listy, dzwonić, wysyłać sms-y. Początkowo może mieć to „niewinną” postać, z czasem przerodzić się wręcz w groźby.

Stalkerem może być zarówno przypadkowa osoba, którą spotykamy codziennie w drodze do autobusu, jak i osobą, z którą mieliśmy długotrwałą relację, często tylko na poziomie koleżeńskim. Prześladowca jednak całkowicie inaczej postrzega ten związek, ma w stosunku do niego oczekiwania, które nie zostają spełnione. Często cierpi na zaburzenia osobowości, choć może nie brakować mu inteligencji, która pomaga w wymyślaniu coraz to nowych sposobów na dotarcie do swojej ofiary. Stalker może też wcale nie kryć swojej tożsamości.

A jakie są najczęstsze przejawy stalkingu?

Stalking „tradycyjny”

Dziś mówi się o dwóch przejawach stalkingu, pierwszy z nich ma formę „tradycyjną”. Co to oznacza? Ofiara jest nękana poprzez nieustanne, głuche telefony, sms-y, wiadomości mailowe lub listowne. Osoba prześladowana jest śledzona, stalker może robić jej zdjęcia, nagrywać filmiki z jej udziałem, po czym wysyłać je jako dowód swojego zachowania. Ofiara jest obserwowana, a wszelkie reakcje dążące do zakończenia takiego zachowania tylko podjudzają prześladowcę.

Stalking w internecie

Internet, media społecznościowe mogą stać się potężnym narzędziem prześladowań w rękach stalkera. Co więcej, stanowią też dla niego źródło wielu informacji, m.in. o tym, co lubi jego ofiara, gdzie często przebywa, a nawet, w jakiej okolicy mieszka i z kim się spotyka.

Początkowo taka forma stalkingu może nie wzbudzić podejrzeń u osoby obserwowanej, lecz gdy staje się bardziej uporczywa, wywołuje strach, nieustanną presję psychiczną. Nie pomaga także skasowanie kont w mediach społecznościowych, bo wtedy już najczęściej stalker zna numer telefonu, adres mailowy, może już rozpoczął śledzenie.

Jak radzić sobie ze stalkingiem?

Jak podkreślaliśmy na początku, stalking, w myśl polskich przepisów, kwalifikowany jest jako przestępstwo. Co więcej, jeśli w jego wyniku prześladowany targnie się na swoje życie, stalker może otrzymać karę pozbawienia wolności do 10 lat.

Jak sobie z tym radzić? Nie czekać, aż nękanie przybierze groźną postać. Przejawy stalkingu warto od razu zgłaszać na policję. Takie sprawy toczą się na wniosek ofiary, lecz od momentu jego złożenia, postępowanie jest już prowadzone z urzędu. Powinno się też zbierać dowody – nie kasować wiadomości, wyrzucać listów.

Warto zastanowić się nad tym, jakie informacje na swój temat umieszczamy w internecie, zadbać o swoją prywatność. I tu trzeba zaznaczyć, że nie zawsze oznaczanie swojego profilu jako prywatny, czyli dostępny dla określonej puli znajomych, jest wystarczającym rozwiązaniem. Dlaczego? Ponieważ stalkerem może być zarówno ktoś obcy, jak i osoba z naszego najbliższego otoczenia.

Kościół w Krakowie
Inne, Podróże

Co warto zobaczyć w Krakowie?

Kraków to jedno z najpopularniejszych miast wybieranych przez turystów i nic w tym dziwnego. Oferuje bliskie spotkanie z historią, zarówno dalszą, jak i bliższą. Kraków to także kultura i liczne rozrywki, które mogą zadowolić najróżniejsze gusta i zainteresowania. Co jednak warto odwiedzić w Krakowie? Jakie są główne atrakcje byłej stolicy Polski?

Atrakcje turystyczne Krakowa – co warto zobaczyć?

Kraków jest niewątpliwie miastem, które obfituje w liczne atrakcje turystyczne. Nie ma sposoby, by wymienić je wszystkie, dlatego też warto skupić się na kilku podstawowych i najchętniej zwiedzanych miejscach. Można przy tym także wyzwolić w sobie żyłkę odkrywcy i samodzielnie wyruszyć na miasto w poszukiwaniu ciekawych i mniej znanych zakątków.

Zamek Królewski na Wawelu

Zamek Królewski na Wawelu to chyba obowiązkowy punkt do odwiedzenia przez każdego turystę, który odwiedza Kraków. Był to budynek obronno-rezydencyjny, który przez wieki stanowił główną siedzibę polskich władców. Znajdują się tam liczne sale wystawowe, można podziwiać dawną sztukę i architekturę, poznać historię Polski i polskich królów. Można obejrzeć Reprezentacyjne Komnaty Królewskie, Prywatne Komnaty Królewskie, Skarbiec koronny, Zbrojownię, a także przejść się po Ogrodach Królewskich.

Na Wawelu znajduje się także Bazylika archikatedralna św. Stanisława i św. Wacława, która była miejscem koronacji królów oraz ich pochówku.

Zamek na Wawelu w krakowie

Stare Miasto

Stare miasto, jak sama nazwa wskazuje, to najstarsza część Krakowa, która otoczona jest Plantami. W centrum znajduje się Rynek Główny wraz z Sukiennicami oraz Kościołem Mariackim. To jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc przez turystów, gdzie można się przejść między pięknymi zabytkowymi kamienicami, a także odpocząć korzystając z licznych atrakcji na rynku.

Słynne miejsca starego miasta to Wierzynek (restauracja), Jama Michalika (kawiarnia artystyczna), Piwnica pod Baranami (kabaret), Pod Jaszczurami (klub studencki) czy ulica Franciszkańska 3, gdzie często odbywają się koncerty i imprezy kulturalne. Stare miasto od 1978 roku, wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Stary Rynek w krakowie

Kazimierz

Podobnie jak Stare Miasto, tak i Kazimierz trafił na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i stanowi jedną z najstarszych części miasta. Kiedyś było to nawet osobna miejscowość, leżąca tuż pod Krakowem.

Choć przez wiele lat, dzielnica ta kojarzona była z ruderami i miejscem, gdzie lepiej się nie zapuszczać, od dłuższego czasu zaczęła ona odżywać, głównie dzięki licznie organizowanym tam imprezom kulturalnym, w tym Festiwalu Kultury Żydowskiej, a także licznie powstającym klubom, kawiarniom oraz restauracjom. Jednym z najstarszych zabytków tego miejsca jest stary cmentarz żydowski Remuh (jeden z najstarszych w Europie), a także liczne kościoły.

Dzilnica Kazimierz, Rynek

Kopiec Kościuszki

Jest to jeden z kopców krakowskich, który został poświęcony Tadeuszowi Kościuszce i znajduje się na Górze św. Bronisławy. Jest to muzeum i wystawa poświęcone temu bohaterowi narodowemu. To doskonałe miejsce dla osób zainteresowanych militarnymi aspektami historii Polski, bowiem można zwiedzić galerię figur woskowych, a także wystawy interaktywne związane z armią.

Kopiec Kościuszki

Trasy turystyczne

Oprócz standardowych zabytków i miejsc wartych odwiedzenia, Kraków ma wyznaczonych także kilkanaście tras turystycznych, które pozwalają na lepsze zapoznanie się zarówno z tymi bardziej, jak i mniej znanymi zabytkami. Najpopularniejsza jest Droga Królewska (Via Regia), prowadząca od Kleparza aż na Wawel. Oprócz niej jest jeszcze Szlak Twierdzy Kraków, Krakowski Szlak Techniki, Trasa Zabytków Podgórza, Szlak „Kopce Krakowa” czy Droga Skazańców. Większość z tych tras turystycznych powiązana jest z historią samego miasta.

Dane na komputerze
Inne, Prawo

Co to jest RODO? Kogo obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych?

RODO to rozporządzenie o ochronie danych osobowych, które działa od maja 2018 roku. Wzbudzało ono wiele emocji, jeszcze przed samym wejściem w życie, jednak jak się okazało, największym problemem było niezrozumienie zasad jego działania i czemu miało to służyć, a także, kogo obowiązywać. Czym jest RODO? Kto musi dostosować się do przepisów o ochronie danych osobowych?

Co to jest RODO?

RODO to skrót oznaczający rozporządzenie o ochronie danych osobowych, które zostało opracowane przez Unię Europejską i opublikowane w kwietniu 2016 roku. Od tamtego czasu, wszystkie państwa członkowskie zostały zobowiązane do tego, by dostosować nowe przepisy do prawa krajowego. W Polsce weszły one w życie dwa lata później w maju 2018 roku. O co dokładnie chodzi w RODO? Mówiąc w skrócie, przepisy te dotyczą ochrony danych osobowych osób fizycznych, związanych z przetwarzaniem ich oraz o możliwości swobodnego przepływu danych osobowych.

Po co uchwalono RODO?

Podstawowym celem nowelizacji prawa unijnego było dostosowanie przepisów tak, by niezależnie od kraju, były one w pełni harmonijne i jednolite. Ma to także pomóc w lepszej kontroli nad danymi osobowymi przez mieszkańców całej UE, a także ograniczyć biurokrację firmom. Oczywiście istotne będzie tutaj także wypracowanie większego zaufania klientów względem firm, z których usług korzystają.

Chodziło tutaj też o odświeżenie dotąd obowiązujących praw, które nie do końca współgrały ze współczesnym światem i gwałtownym rozwojem nowoczesnych technologii oraz nowych zagrożeń, jakie się z tym wiązały.

Co daje RODO?

W przepisach RODO chodzi przede wszystkim o to, by klienci mieli większe prawo do zarządzania własnymi danymi osobowymi i wiedzy o tym, co się z nimi dzieje. Dzięki temu mają do nich łatwiejszy dostęp, wraz z informacjami, jak i gdzie przetwarzane są te informacje. Dodatkowo uzyskują oni prawo do ich przenoszenia, usuwania, a także w razie ataku hakerskiego, także prawo do natychmiastowym zawiadomieniu o zagrożeniu. Za złamanie przepisów RODO grożą wysokie kary administracyjne, które mogą wynieść nawet 10 – 20 mln euro, w zależności od wielkości przedsiębiorstwa.

RODO to nie tylko prawa, ale i obowiązki, zwłaszcza ze strony firm i przedsiębiorstw. Z tego powodu muszą powołać Inspektora Ochrony Danych, informować o przeciekach informacji, a także mają obowiązek dokumentowania wszystkich przetwarzanych danych, wraz z wyjaśnieniem, jakie są te dane, w jakim celu są zbierany, przez kogo i gdzie.

Kogo dotyczy RODO?

Przepisy prawa unijnego związane z RODO dotyczą tak naprawdę nas wszystkich – przedsiębiorców, którzy mają kontakt z klientami i gromadzą informacje o nich, a także wszystkich konsumentów, którzy w ten sposób mają większą kontrolę nad informacjami, jakie przekazują.

Jeżeli jednak chodzi o firmy, to każda z nich, niezależnie czy jest to firma jednoosobowa, spółka, czy przedsiębiorstwo działające w Polsce, czy w innych krajach członkowskich UE – każda z nich musi się dostosować do przepisów RODO. I nie ma też tutaj znaczenia narodowość osoby, której dane osobowe są przetwarzane, a także to, gdzie odbywa się to przetwarzanie i gdzie fizycznie znajdują się serwery.

Do przepisów muszą się zastosować więc zarówno firmy mające swoje fizyczne siedziby, jak i te działające tylko online (sklepy online, firmy oferujące usługi, także spoza UE), a też przedsiębiorstwa spoza UE, ale działające na jej terenie oraz odwrotnie – firmy pochodzące z terenów UE, ale kierujące swoje usługi i produkty poza jej granice również. Jeżeli dane przedsiębiorstwo przetwarza dane za pomocą chmury, także podlega RODO. Jeżeli prowadzimy biuro rachunkowe i swoje usługi oferujemy wyłącznie innym firmom, także musimy liczyć się z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych.